Archiwum dla kwiecień, 2008

PHP-Gtk - Pierwsze starcie

Może na początek kilka słów czym jest PHP-Gtk, otóż PHP-Gtk to rozszerzenie PHP pozwalające na pisanie aplikacji z użyciem biblioteki GTK służącej do tworzenia graficznego interfecu użytkownika.

Na początek przerobiłem kilka tutoriali, zapoznałem się z z grubsza z dokumentacją i zabrałem się za pisanie. Połączenie biblioteki standardowej PHP, przenośność samego PHP i GTK jak i forma aplikacji pisanych w PHP + możliwość tworzenia “okienkowych” aplikacji to z góry musiało być ekstremalne połączenie. I nie pomyliłem się… Piszę się jak najbardziej szybko i przyjemnie, a efekty widać niemalże od razu!

Jedyne na co można ponarzekać to znikoma ilość zasobów w sieci na ten temat. No ale pomocą służy tu dokumentacja PHP-Gtk (niestety jeszcze nie kompletna), jak i dokumentacja znajdująca się w GNOME Library. Pomocne również mogą okazać się portale wymienione na liście na końcu postu.

Efekty pierwszego starcia z PHP-Gtk to jak na razie napisany w jedno niedzielne popołudnie edytor tekstowy al’a MS Notepad który nawet nosi podobną nazwę.

Kilka pomocnych lików:

PHP Gtk Notepad

PHP Gtk Notepad v0.0.1Efekt mojego pierwszego starcia z rozszerzeniem PHP-Gtk, prosty edytor tekstowy wzorowany na windowsowym notatniku. Wymaga zainstalowanego parsera PHP z wyżej wymienionym rozszerzeniem.

Pierwsza wersja programu, jak na razie obsługująca tylko podstawowe funkcje takie jak tworzenie nowego dokumentu, otwieranie, zapis czy obsługa schowka systemowego.

Zostawiłem sporą liczbę komentarzy więc może posłużyć jako materiał do nauki. Licencja to oczywiście GPL ;)

Ściągnij kod źródłowy programu (.tar.gz)

Tapeta…

Jakiś czas temu, w przypływie inwencji twórczej udało mi się stworzyć w GIMP’e od taką tapetkę. Grafikiem nie jestem ale może komuś się spodoba ;)

Niestety nie pomyślałem i nie zapisałem projektu, więc tapeta tylko w wymiarach 1024×768…

[22.04.2008] Pulpit

Jakoś tak mnie wzięło na zmiany u siebie. Efekty widoczne na obrazku poniżej.

  • Tapeta: link.
  • Ikony: frorilego 0.1.1 z gnome-look.org
  • Dekorator okien: Emerald (Motyw: Resize Black Glass)

Środowisko to oczywiście Gnome a system Ubuntu. Menadżer okien standardowo i niezmiennie Compiz.

PS. Jeszcze dwa dni do kolejnego wydania Ubuntu, nie wiem jak wy ale ja już nie mogę się doczekać :D

Ciężki czas grozy.

Ranek jak ranek. Oczy otwieram sobie za dziesięć minut siódma, chwile zwlekam z wstaniem. Ociężałymi krokami schodzę z łóżka. Jak zwykle nim wykonam jakąkolwiek czynność typową dla poranków, mam zamiar sprawdzić co przez noc wydarzyło się w świecie.

Naciskam “power” i nic. Po raz kolejny i znów nic. I oto nastał czas grozy, czarne myśli przeszyły moją głowę… myślę “co jest ?!” lub w wersji rodem z kiepskiego filmu “łot de k**** f*** ?!”. Zdarzało mu się z rana z niewiadomych przyczyn manifestować swoją niechęć wobec pobudki do pracy, no ale żeby całkowity brak reakcji na bodźce zewnętrzne ?. No tak… dzisiaj czwartek, ostatnim czasie niezbyt szczęśliwy dla mnie dzień.

Wziąwszy głęboki oddech poszedłem wykonać czynności incjalizujące dzień, a w tym zrobić herbatę. Podczas jej picia snułem diagnozy. Myślę że moja mina wyraźnie sugerowała otoczeniu by mi nie przeszkadzać. No ale moje rozmyślania skończyły się wraz z herbatą, oznajmiało to że trzeba już wychodzić.

Po powrocie, odrazu zabrałem się za szukanie buga. Podczas mej nieobecności starałem się nie myśleć o anomalii. Po pewnym czasie wreszcie się udało! Sprawdzając tysiąc pięćset sto dziewięćset hipotez nie wiem jak, ale naprawiłem! Ale ulga…

Nastają ciężkie chwile grozy gdy sprzęt siada.

Do wykładu poniedziałkowego słów kilka…

…i burzy z nim związanej. Otóż:

Mimo że tekst ten to moja subiektywna opinia na temat tego spotkania, narobiłem nim sporo kłopotu i napsułem nerwów. Być może dla tego że zasugerowano się nim jako obiektywną relacja, choć i to moja wina bo forma na to wskazywała.

Pisząc to, zresztą pod wpływem emocji, bo nie da się ukryć że te wywołują u mnie wszelkie sprawy związane z własności intelektualną itp, muszę się przyznać że nie zważyłem na to że prowadzący wykład zachował się honorowo w dyskusji z nami na tematy sporne, a tekst ten można by porównać do noża w plecy.

W tekście tym, choć nieświadomie, na swoją szkołę i organizatorów spotkania rzuciłem bardzo złe światło i mogłem na nich ściągnąć kłopoty. Nie chciałem tego, bo swoją szkołę uważam za bardzo w porządku i nic złego nie można jej zarzucić.

Za tą frywolność słowa, nieprzemyślane i głupie zachowanie, nie pozostaje mi nic innego jak tylko przeprosić prowadzącego Hirka Wronę, dyrekcje mojej szkoły i organizatorów spotkania, na końcu tekstu wspomnianą profesorkę (za ujęcie jej w tekście bez jej zgody) oraz wszystkich których wprowadziłem tym tekstem w błąd…

Jeszcze raz mówię przepraszam…

PS. Tekst o którym mowa, by nie wprowadzał już nikogo w błąd, usunąłem.