Death Note…

Ostatnio skwar, myśleć się nie chce. Poza tym już od bardzo długiego czasu nic nie oglądałem, więc na chybił trafił wybrałem coś z całej listy kreskówek… i trafiłem na ciekawe anime pod tytułem “Death Note”.

Na tyle ciekawe że obejrzałem całą serię, choć na początku myślałem sobie: “pewnie kolejna infantylna bajka, gdzie latają dziwne stworki albo chodzi ktoś z mieczem oburęcznym na magnesie w plecach i ratuje świat…”. Ha! Myliłem się… Ale o co w Death Note chodzi ? Pozwolę sobie zacytować fragment opisu z Kreskówki.fani.pl:

Death Note opowiada o młodym geniuszu Lighcie Yagamim, który znajduje upuszczony przez shinigamiego (japoński bóg śmierci) Ryuuka tajemniczy notes. Notes ten posiada niesamowite właściwości: wpisując do niego imię oraz nazwisko osoby, której twarz znamy, ta umiera w określonych przez nas okolicznościach. Light dostrzega w nim szansę oczyszczenia świata ze wszelkiego zła. Pod pseudonimem Kira (od angielskiego killer), który nadali mu jego zwolennicy, zaczyna wprowadzać swój plan w życie. Na drodze staje mu jednak tajemniczy L – legendarny geniusz, który postrzega działania Kiry jako zwykłe morderstwa.

Sprawa o tyle ciekawa że główny bohater chcąc uniknąć złapania nakręca spiralę zbrodni wokół siebie. W swoim fanatyzmie traci skrupuły nie wahając się pozbawić życia tych którzy chcą mu stanąć na drodze. Dokładnie planuje każdy swój ruch, prowadząc “grę” z L, tym ciekawszą że sam pomaga, a później dowodzi, śledztwem w swoje własnej sprawie. Manipulować otoczeniem udaje mu się przez 6 lat, dzieląc świat na pół w ocenie tego co robi. Udaje mu się nawet doprowadzić do tego że “próba złapania Kiry” karana jest śmiercią. Lecz sam w całym ciągu zdarzeń nie zauważa staje się zwykłym seryjnym mordercą…

Osobiście, cóż tu dużo mówić, nigdy nie oglądałem tak “inteligentnego” anime… Dla zainteresowanych całą serie można obejrzeć na Kreskówki.fani.pl

0 Odpowiedzi do “Death Note…”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz