Archiwum kategorii 'Inne'

Pomysł na wakacje: RPG

Nie samą informatyka i matematyką człowiek żyje, potrzebuje też trochę rozrywki. Ale kreatywnej rozrywki na wyższym poziomie niż programy z serii “Gwiazdy recytują wiersze na deszczu”, w dodatku nie kosztującej zbyt dużo i pozwalającej spędzić trochę czasu z znajomymi. I tu dochodzimy do pojęcia gier fabularnych…

RPG (z ang. role-playing game), zwana po polsku grą fabularną, a złośliwie tłumaczona jako “Rabuj, Pal i Gwałć”, to gra polegająca w bardzo dużym skrócie, na ogrywaniu przez graczy wymyślonych przez siebie postaci w wyimaginowanym świecie tworzonym przez Mistrza Gry, prowadzona w formie dialogu między graczami a Mistrzem Gry.

Postaciami graczy mogą być, dla przykładu świata fantasy,  praworządny rycerz, zadufany w sobie czarodziej, rzezimieszek pragnący tylko podebrać komuś sakiewkę, fanatyczny kapłan czy nieroztropny bard, bez przerwy pakujący się w kłopoty po zabawach z niewiastami, zapewniam że kombinacji jest nieskończoność. A kto to “Mistrz Gry” ? To gracz u którego najczęściej w domu odbywa się sesja (spotkanie graczy), a tak na serio, to gracz który kreuje świat w okół graczy.

Odpowiedź na pytanie “Co to jest RPG ?” jest materiałem na artykuł i wiele już takich powstało, dlatego żeby nie wynajdywać po raz kolejny koła, odsyłam do artykułu z serwisu Poltergeist.

Wymagania gier RPG to przede wszystkim wyobraźnia, grupa 3-5 osób, parę kartek papieru i ołówków, zestaw kostek i opcjonalnie podręcznik do jakiegoś systemu (jeśli nie chcemy wymyślać wszystkiego od zera).

Być może spotkałeś się z komputerowymi adaptacjami RPG, poprzez tytuły takie jaka Baldur’s Gate, Icewind Dale, Neverwinter Nights czy Gothic, Diablo, Fallout, gry z serii “The Elder Scrolls” (Morrowind, Oblivion), Word of Warcraft itd. Być może jesteś fanem książek z gatunku fantasy, od dla przykładu Władcy Pierścieni, Wiedźmina czy Harrego Potera. Jeśli tak to z pewnością RPG przypadnie Ci do gustu i zapewni Ci niezapomniane przeżycia.

Osobiście zaczynałem od autorskiego systemu mojego przyjaciela, który nosił nazwę “Łowcy Cieni”, zresztą przez niego również zostałem zwerbowany do grania. A było to już ponad 6 lat temu jak i nie więcej… więc jak widać potrafi wciągnąć ;)

Tworzenie ozdobnych pendrivów

Prezentacja polskiej, przydomowej firmy produkującej pendriv’y w drewnianej, zdobionej ozdobie. Brawo za pomysł na własny biznes :)

Standardowa odpowiedź X nr Y

Są pewne zdania w zinfomatyzowanych świecie które wypowiadane są dość czesto przez osoby z tym światem mocno związane (jak np. admini czy programiści), nie zależne od panujących trendów. Baaaa, nawet niektóre są tak często  powtarzane że doczekały się swoich skrótów. Przytaczając Wikipedię:

  • SOD #1 skrót od Standardowa Odpowiedź Dewelopera nr 1 znaczący to samo co: “Zrób sobie sam”.
  • SOA #1 skrót od Standardowa Odpowiedź Administratora nr 1 znaczący to samo co: “U mnie działa”.
  • SOA #2 skrót od Standardowa Odpowiedź Administratora nr 2 znaczący to samo co: “Ja Pana/Panią też”.

Od siebie dorzucić do tej listy mogę  SOB #1, Standardową Odpowiedź Blogera nr 1: “Nie odzywałem się bo (praca| nauka | obowiązki)+” . A wy macie jakieś propozycje do tej listy ?

Bespin 0.1

Bespin to edytor kodu online będący kolejnym eksperymentem programistów z Mozilla Labs. O wydaniu pierwszej wersji edytora, programiści poinformowali dnia wczorajszego na swoim blogu.

Edytor w głównej mierze bazuje na nowości w HTML5: znaczniku canvas. Cechuje się, mimo fazy eksperymentalnej, dużą szybkością (nawet gdy edytujemy bardzo duży plik) oraz stabilnością. Edytor zapewnia, jak na razie, podstawową funkcjonalnością pomocą przy tworzeniu kodu: kolorowanie składni (JavaScript, HTML, CSS), numerowaniem linii, podgląd edytowanego pliku w nowym oknie przeglądarki.

Edytor posiada również tryb komend z podpowiadaniem składni. Komendy między innymi pozwalają na szybkie przechodzenie do wybranej linii, usuwanie białych znaków, zastępowanie wybranej frazy tekstu czy zarządzaniem plikami projektu.

Edytor można samodzielnie przetestować pod adresem https://bespin.mozilla.com, po błyskawicznej, darmowej rejestracji…

Więcej informacji na stronie projektu lub na stronie laboratorium Mozilli.

Light-Bot – prosta gra (nie) tylko dla programistów

light-bot Ligth-Bot to prosta fleshowa gra logiczna, w której naszym zadaniem jest pokierowanie robotem za pomocą ułożonego przez nas algorytmu w celu zapalenia światła w wyznaczonych obszarach na mapie. Ograniczeniem w wykonaniu zadaniu jest ograniczona liczba instrukcji w której musimy się zmieścić (12 w głównej funkcji i 2×8 w funkcjach pomocniczych), więc im długość algorytmu mniejsza tym lepsza…

Bawiąca gra lekko traktująca o programowaniu, w którą można pograć dla rozluźnienia szarych komórek… :)

Beerware

Taka ciekawostka:

Beerware to określenie licencji na oprogramowanie. Pozwala użytkownikowi końcowemu na dowolne korzystanie z oprogramowania, pod warunkiem, że w wypadku spotkania autora użytkownik postawi mu piwo.

Licencja została wymyślona przez Johna Bristora 25 kwietnia 1987 roku. Od tego czasu powstało wiele programów dystrybutowanych na jej podstawie, zmieniano też jej znaczenie (np. na tak, by użytkownik był zobligowany jedynie do wypicia piwa “za zdrowie” autora)

źródło: wikipedia.pl

Z początu myślałem że to żart, a jednak to nie żart… Taką licencję rozumiem! Obie strony w pełni zadowolone :) Inna ciekawa licencja z jaką się spotakłem to ołastaware, ale beerware nie pobije.

Szczera piosenka…

Piosenka zwie się “Wszystkiego najlepszego”, a zespół który ją gra “Completely Unprofessional“. Mnie osobiście przypadła do gustu i polecam… Więcej takich można znaleźć na ich stronie lub kanale youtube.

Death Note…

Ostatnio skwar, myśleć się nie chce. Poza tym już od bardzo długiego czasu nic nie oglądałem, więc na chybił trafił wybrałem coś z całej listy kreskówek… i trafiłem na ciekawe anime pod tytułem “Death Note”.

Na tyle ciekawe że obejrzałem całą serię, choć na początku myślałem sobie: “pewnie kolejna infantylna bajka, gdzie latają dziwne stworki albo chodzi ktoś z mieczem oburęcznym na magnesie w plecach i ratuje świat…”. Ha! Myliłem się… Ale o co w Death Note chodzi ? Pozwolę sobie zacytować fragment opisu z Kreskówki.fani.pl:

Death Note opowiada o młodym geniuszu Lighcie Yagamim, który znajduje upuszczony przez shinigamiego (japoński bóg śmierci) Ryuuka tajemniczy notes. Notes ten posiada niesamowite właściwości: wpisując do niego imię oraz nazwisko osoby, której twarz znamy, ta umiera w określonych przez nas okolicznościach. Light dostrzega w nim szansę oczyszczenia świata ze wszelkiego zła. Pod pseudonimem Kira (od angielskiego killer), który nadali mu jego zwolennicy, zaczyna wprowadzać swój plan w życie. Na drodze staje mu jednak tajemniczy L – legendarny geniusz, który postrzega działania Kiry jako zwykłe morderstwa.

Sprawa o tyle ciekawa że główny bohater chcąc uniknąć złapania nakręca spiralę zbrodni wokół siebie. W swoim fanatyzmie traci skrupuły nie wahając się pozbawić życia tych którzy chcą mu stanąć na drodze. Dokładnie planuje każdy swój ruch, prowadząc “grę” z L, tym ciekawszą że sam pomaga, a później dowodzi, śledztwem w swoje własnej sprawie. Manipulować otoczeniem udaje mu się przez 6 lat, dzieląc świat na pół w ocenie tego co robi. Udaje mu się nawet doprowadzić do tego że “próba złapania Kiry” karana jest śmiercią. Lecz sam w całym ciągu zdarzeń nie zauważa staje się zwykłym seryjnym mordercą…

Osobiście, cóż tu dużo mówić, nigdy nie oglądałem tak “inteligentnego” anime… Dla zainteresowanych całą serie można obejrzeć na Kreskówki.fani.pl

Książki Paulo Coelho za darmo…

… w sieci udostępnione przez samego Paula Coelho. Co więcej: autor założył nawet bloga “Pirate Coelho na którym publikuje linki do swoich książek. Wydawnictwom zapewne to nie w smak, ale jak tu wytoczyć pozew o łamanie praw autorskich autorowi? No zawsze można by się przyczepić że do tłumaczenia prawa nie ma, ale… Ale mnie osobiście wydaje się że mogło by się to skończyć fiaskiem.

W każdym razie, jeśli takie zachowanie można by nazwać “kaprysem” pisarza to na pewno pozytywnym “kaprysem”, choć trafniejszym określeniem wydaje mi się “zdrowe podejście do spawy łamania praw autorskich w sieci”. Więc pewne jest jedno: choć książek Paulo Coelho jeszcze nie czytałem, jest okazja żeby właśnie to zrobić, tym bardziej że i polskie tłumaczenie jest dostępne. Kto wie? A może którąś książek kupie…

Quiz geograficzny!

Za geografią nie przepadam, a tym bardziej za sprawdzaniem się z tego przedmiotu (złe wspomnienia z gimnazjum…) ale zrobiłem wyjątek. Wszystko za sprawą dość oryginalnego sposobu pomagania poprzez klikanie, oferowanym przez FreeFlour. W serwisie odpowiada się na pytania quizu, dotyczącego zagadnień z geografii (głównie stolic państw świata) a za każdą poprawną odpowiedź sponsorzy przekazują łyżeczkę mąki organizacji. Z każdych 10 łyżeczek wypiekana jest bułeczka, a z 100 łyżeczek bochenek chleba, upieczone pieczywo przekazywane jest głodującym. Pytania zadawane są w języku angielskim więc i znajomość zrozumienia i tego można sprawdzić…